No to dzisiaj inna historia..

Ślub Joasi i Macieja, wszystko zaczęło się pod Ostrowem, tu nie było przypadków. Pomimo że każdy szczegół był dokładnie zaplanowany to oni skupieni byli raczej na najbliższych którzy tego dnia byli z nimi.
Zajeżdżając na miejsce zostaliśmy przywitani otwartymi ramionami przez Maćka, zupełnie tak jakbyśmy byli tego dnia ważnymi gośćmi. Maciej witał tak wszystkich, każdy od progu wiedział, że jest wśród swoich.
Po jakimś czasie mogliśmy odwiedzić Joasie, w trakcie jej przygotowań. Tam może było trochę chaosu, ale takiego babskiego, z miłością w hałasie i śmiechem na całego. Wiedzieliśmy, że nie będzie nudno.
Samo miejsce to Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy PASCHA czyli wesele w Przedborowie.

Druhny w jednolitych kieckach, to robi wrażenie. Męskie towarzystwo też nie odstawało. Wszystko z klasą i dużym wow! Tego dnia pojawiło się sporo emocji.

Na plener daliśmy sobie trochę czasu, bez pośpiechu wróciliśmy do planowania jesienią. Zazwyczaj takie plenery kojarzą się z krótszym dniem i niższą temperaturą, co czasem nie wpływa dobrze na komfort.
Postanowiliśmy to jednak wykorzystać. Pomysł narodził się dość szybko i dzięki Slowhop.com znaleźliśmy piękną samotnie, w środku Puszczy Noteckiej.  Miejsce nazywa się Brzozówka i cudnie nadaję się do spędzenia romantycznego weekendu z dala od miasta i obowiązków. W ten sposób plener zrobiliśmy w klimacie domowego kominka i dobrego wina.

Na koniec wszystko zamknęliśmy w albumach, które też pewnie sprawiły dużo radości rodzicom jako prezent. Ponieważ miałem je u siebie tylko przez chwilę, poniżej mogę Wam pokazać jak wyglądały. Mam nadzieję będą Was cieszyć latami.

Suknie druhen i kolor okładki nie były przypadkowe 😉

A jak już jesteśmy po filmie, zapraszam Was też do zakładki gdzie jest ich więcej
wojciechkozlowski.com/filmy/