Przygoda z Martą i Rico zaczęła się od dobrej kawy w centrum Poznania.

Marta z miłości do Majorki, no i z miłości do Rico przeprowadziła swój świat na hiszpańską wyspę. Już przy trzecim łyku kawy wygadali się, że chcieliby żebym odwiedził ich po ślubie i tam dokończył opowiadanie historii o ich ślubie. No i tak sie stało, przywitało mnie lotnisko w Palma De Mallorca.

Czy trzeba było mnie długo namawiać ?

No właśnie

Ślub i wesele odbyło się w Rydzynie, a Rydzyna to piękne miejsce kawałek od Leszna. Ceremonia w pięknym kościele św. Stanisława Biskupa, a przygotowania i wesele w Zamku w Rydzynie. Miejsce było tak piękne, że mocno ubolewałem, że muszę zająć się tylko filmem i nie mam czasu zrobić zdjęć.

Śluby w których przeplatają się tradycje polskie i te przywiezione ze świata zawsze wnoszą niesamowite doświadczenia w moje życie. Współpraca z inną kulturą jest niezwykle ciekawa.